środa, 25 marca 2026

Debiut

Dziś czas na kolejny program, zupełnie przeze mnie zapomniany, a wręcz nieznany. O ile o "Idolu", który w przeszłości był już bohaterem wpisu, wiedzą wszyscy pamiętający telewizyjne programy sprzed 25 lat, to "Debiut" kojarzy chyba niewielu.

Po raz pierwszy program pojawił się na antenie Polsatu (bo to ta stacja go pokazywała) 9. lutego 2003 roku (niedziela, ok. 21.00), a potem program pojawiał się w różne dni tygodnia - czwartki i niedziele o 21.10, a także od poniedziałku do czwartku o 17.10, choć przez pierwsze dwa tygodnie musiał często ustępować jeszcze miejsca kończącemu się "Idolowi". Od 9. marca emisji było mniej, zrezygnowano najpierw z emisji czwartkowych, a niedzielne przesunięto na 19.10, a potem nie pojawiały się też epizody w środku tygodnia (te o wczesnej porze). Wielki finał miał natomiast miejsce w Wielkanoc (20. kwietnia) o 19.10.

Program powstał na licencji brytyjskiego talent show "Soapstars" z 2001 roku i nie zrobił u nas kariery. Choć początek zwiastował, że może się przyjąć (według danych publikowanych przez branżowe portale pierwszy epizod obejrzało ponad 3,7 miliona osób), z każdym odcinkiem było jednak coraz gorzej, a finał obejrzało ledwie niespełna 1,35 mln. Nic więc dziwnego, że nie powstała kolejna edycja.

Podobnie jak w "Idolu" najpierw zorganizowano szereg castingów (Wrocław, Warszawa, Gdynia, Kraków), po których wybrano osiemdziesiąt osób (ponoć chętnych było około 8. tysięcy, choć niektóre źródła sugerują liczbę o 5 tysięcy mniejszą). Każdy, kto miał ochotę zostać aktorem (właśnie to było tematyką programu) stawał przed czteroosobowym jury i musiał w ciągu 30. sekund zachwycić oceniających. Najważniejszą czwórkę tworzyli reżyser Radosław Piwowarski (nie od początku, znany z seriali, jak m.in. Jan Serce, Złotopolscy), Izabella Cywińska (reżyserowała m.in. serial "Boża podszewka), scenarzystka i pisarka Zyta Rudzka, a także Mariusz Pujszo (kręcący w ostatnim czasie wyłącznie nie dające się oglądać gnioty, pojawia się też w filmach jako aktor). Zdaje się, że w castingach zamiast Piwowarskiego pojawiał się inny reżyser - Marcin Ziębiński (Banksterzy, Komisarz Mama, Krew). Jak można było zachwycić jury? Jedni decydowali się na odgrywanie scenek, inni coś recytowali, jeszcze inni śpiewali lub próbowali w jakiś sposób zaskoczyć lub zszokować oceniających.

W kolejnym etapie uczestnik, który pomyślnie przebrnął przez pierwszą część, otrzymywał zadanie do wykonania/zagrania. W finałowej batalii udział brały natomiast cztery najlepsze osoby. Zwyciężył (decyzją widzów) Arkadiusz Smoleński, mający wówczas dziewiętnaście lat. Nagrodą dla niego była rola w tasiemcu Polsatu - "Samo życie".  W późniejszych latach skończył studia aktorskie w Warszawie, a obecnie wciąż grywa w różnych serialach i filmach (m.in. M jak miłość, Komisarz Mama, Korona Królów). Co ciekawe, gdyby to jury wybierało najlepszego, późniejszy triumfator zająłby drugą pozycję (wyżej oceniano Igora Kwiatkowskiego, obecnie znanego z kabaretu Paranienormalni). W finale pojawiły się też Dorota Grudzińska i Agnieszka Oszczyk (obecnie dziennikarka i prezenterka TV). Prowadzącą była natomiast Katarzyna Laskowska (w finale wraz z nią w tej roli wystąpił Jacek Rozenek).

Link do fragmentu programu - kliknij tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora. Uwaga - niedopuszczalne jest umieszczanie w polu "autor" adresu internetowego.