środa, 23 września 2026

Archiwum prasowe: wspomnienie o Big Brother

Dziś w ramach wyjątku, nie wiem, czy jednorazowego, postanowiłem wrócić do programu, o którym już kiedyś pisałem. Chodzi mianowicie o reality show "Big Brother". W moje ręce wpadł fragment tekstu sprzed lat, poświęconego owej pozycji, dzielę się więc tym znaleziskiem.

Całość ukazała się w numerze datowanym na 13-14 czerwca 2001 roku "Gazety Olsztyńskiej". Nie przedstawiam wam jednak tekstu podsumowującego pierwszą edycję programu, ale dwa elementy zawarte obok tekstu - czyli sławne scenki i sławne słowa. Ciekawe, czy po ćwierć wieku jest jeszcze ktoś, kto pamięta którąś z wymienionych scen lub któreś słowa, które zamieściłem poniżej.

*     *     *

Sławne scenki

1) Kiedy Piotr sugerował Karolinie, że nowa lokatorka będzie chciała poderwać Grzegorza, odparła ze spokojem: Grześ ma gust i wie, co ładne.

2) Scena pożegnania z Karoliną. Piotr podaje telefon z informacją, że dzwoni prezydent. Karolina popijając szampana: Niech zadzwoni później.

3) Alicja o Piotrze: Ten gwiazdor rockowy to sknera. Nie dał nawet napiwku. Manuela wyjaśnia: Ten pan przyjechał ze Szkocji.

4) - Czy ktoś z was kiedyś słyszał nazwę Centrala Rybna? Skąd oni wzięli taką nazwę, Centrala Rybna, kto to wymyślił, ale szok! — śmieje się Sebastian. Karolina pyta z ciekawością: Ale czy tam ryby sprzedawali w tej centrali?

5) Manuela w pokoju zwierzeń: — Dziękuję Wielki Bracie, że mogliśmy tak sobie we dwójkę porozmawiać... Oj, zapomniałam o setce operatorów! — I o milionach telewidzów — dodał Wielki Brat.

6) Małgosia pisze scenariusz filmu. Opowiada, że będą w nim kradzieże, gwałt, niechciane ciąża, ucieczki. Alicja komentuje westchnieniem: — Ludzie to mają problemy.

7) Manuela zaraz po obiedzie znowu szuka czegoś do jedzenia. Gosia przypomina, że przecież niedawno jadła. Manuela ze zdziwieniem: — Tak, kiedy?

8) Gosia i Manuela obściskują Piotrka. Kiedy chcą go przewrócić na materac, on krzyczy „Ja sam, ja sam!”, a Manuela na to: — Sam to ty przedtem robiłeś, a teraz to my jesteśmy.

9) Krzyk Grzegorza podczas obiadu: — Mam na talerzu trzy flaki!

*     *     *

Sławne powiedzonka

— Amerykanie tylko na pozór żyją na luzie. Prawie każdy biznesmen ma psychologa (Alicja)

— Dobrze to sobie obcykałam (Karolina o wejściu do programu BB)

— Ameryka dała światu gumę do żucia i rakiety śnieżne (Piotr)

— Pamiętaj, ja mówię raz, dwa, trzy, ale ty nie lecisz na trzy, tylko na start (Alicja do Janusza podczas biegu z jajkiem na łyżce)

— Ale prawdziwa miłość nie zna... tego no..., zapomniałam (Karolina)

— Miałem kryzys koło siedemdziesiątego okrążenia, ale potem mi przeszło i znów mogłem latać jak Forrest Gump (Klaudiusz podczas biegów)

— Jak ja mam taki biust taką małą rączką zasłonić? (Manuela pod prysznicem)

— Zaraz wam Jachu pokaże, jak bezstresowo wychował córkę (Klaudiusz o Januszu, którego denerwowały wygłupy dziewczyn)

— Bo kura uczuciowa za bardzo nie jest i nie bardzo rozmowna. Ona do wywiadów się nie nadaje. (Sebastian podczas dyżurnej pracy w kurniku)

— Wrzuć na luz (Picia)

— Jak będziesz krzyczeć na roślinki, to one będą później nienormalne! (Grzegorz do Manueli)

— Do mojej pizzy dodałam bazylii (Alicja)

— Dlaczego sałata jest taka duża? Bo Manuela na nią nasikała (Picia)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora. Uwaga - niedopuszczalne jest umieszczanie w polu "autor" adresu internetowego.