Dziś zająłem się dowcipami od nr 208 do nr 269. Oczywiście pominąłem te dowcipy, które już się pojawiły na blogu wcześniej - w części nr 1 i nr 7 (ta sama tematyka). Zanim przejdę do istoty wpisu, jedna drobna informacja odnośnie pozycji: otóż oprócz rysunków i dowcipów w numerze pojawił się też wstępniak, okładki sześciu pierwszych numerów "Dobrego Humoru", a także reklama wydawnictwa Adalbert.
* * *
- Dlaczego pan tyle pije?
- Bo mam mnóstwo kłopotów, panie doktorze.
- W ciągu tych kilku lat pańskie kłopoty powinny już utonąć w wódce.
- Kiedy one, panie doktorze, już się nauczyły pływać...
Do lekarza przychodzi mężczyzna z bandażem na nodze
- Co panu dolega?
- Boli mnie szyja
- To czemu nosi pan bandaż na nodze?
- Bo mi się zsunął...
Do lekarza przychodzi pan w średnim wieku
- Panie doktorze, zaczynają mi siwieć włosy. Proszę powiedzieć, czy farbowanie włosów może mieć jakieś szkodliwe następstwa?
- Niewątpliwie. Jeden z moich pacjentów zaczął farbować włosy, a miesiąc później był już żonaty!
Lekarz bada pacjenta
- A teraz proszę spokojnie oddychać
- Nie mogę
- Jak to?
- Spokojnie oddychać będę mógł dopiero jutro
- Dlaczego?
- Bo jutro wyjeżdża teściowa...
Lekarz do pacjenta:
- Więc mówi pan, że jest lunatykiem... Dlaczego więc wczoraj w południe chodził pan po dachu?
- A skąd ja mogłem wiedzieć, że żona przestawiła wskazówki zegara?
Lekarz rozmawia z pacjentem:
- W jaki sposób próbował pan leczyć przeziębienie?
- Wypiłem butelkę koniaku
- I co, pomogło?
- Nie. Ale gdybym miał więcej butelek...
- Nerwica pańskiej żony to nic groźnego - uspokaja lekarz. - Ona może z tym żyć choćby sto lat
- A ja, panie doktorze?
- Panie doktorze, czy ostrygi są zdrowe?
- Niech pani lepiej zapyta o to weterynarza
- Panie doktorze, ilekroć piszę referaty do moich wystąpień na zebraniach, nie mogę potem zasnąć.
- A próbował pan kiedykolwiek przed snem przeczytać to, co pan napisał?
- Panie doktorze, mojej żonie przytrafiło się nieszczęście. Nie może otworzyć ust!
- To skurcz mięśni. Proszę podać adres, za chwilę przyjdę
- Nie musi się pan tak od razu fatygować. Wystarczy, jak przyjdzie pan w przyszłym tygodniu...
- Panie doktorze, od kiedy zmieniłem pracę, mam trudności z zaśnięciem
- Gdzie pan pracuje?
- W rzeźni
- A co pan robi?
- Liczę barany
- Panie doktorze, w wieku siedemdziesięciu lat czuję się znacznie lepiej, niż wtedy, gdy miałem czterdzieści
- Widocznie lepiej jest dla pana mieć kobiety w głowie niż na kolanach!
- Pański stan zdrowia koniecznie wymaga dłuższego pobytu nad morzem - mówi do badanego lekarz - Czy jest to możliwe?
- To żaden problem, jestem marynarzem!
Po zbadaniu pacjentce ciśnienia lekarz oznajmia
- Nie podoba mi się pani ciśnienie
- Za wysokie, czy za niskie?
- Normalne. I to właśnie wygląda na bardzo podejrzane...
- Proszę mi powiedzieć, panie doktorze, jak długo będę jeszcze żył?
- Ile ma pan lat?
- Czterdzieści
- Pali pan?
- Nie
- Pije pan?
- Nie
- Kobitki pan lubi?
- Nie
- Człowieku, to po co chcesz dłużej żyć?
Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać
- Ależ proszę pana, ja na taką okoliczność nie jestem stosownie ubrana...
Przychodzi baba do lekarza|
- Proszę się rozebrać
- Może najpierw buzi?
Przychodzi baba do lekarza z betoniarką na plecach;
- Co pani taka zmieszana?
Przychodzi baba do lekarza z siekierą w plecach i z rozbitymi okularami.
- Co pani jest?
- Szklarska Poręba!
Przychodzi baba do lekarza z telewizorem i filiżanką kawy
- Co pani jest?
- Teleexpress
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, zupełnie nóg nie czuję...
- To powąchaj pan moje!
Skończywszy badanie lekarz mówi do pacjenta:
- Będzie pan żył osiemdziesiąt lat!
- Ale ja właśnie mam osiemdziesiąt...
- A nie mówiłem??
W chwilę po wyjściu z gabinetu baba wraca i pyta lekarza:
- Panie doktorze, pan tak dziwnie nazwał tę moją chorobę... Jak to było? Żaba? Ryba?
- Nie, proszę pani. Rak.
W poczekalni siedzi kilku staruszków. Lekarz otwiera drzwi i pyta:
- Kto z panów następny?
- Nie wiemy, ale jeszcze kilka minut temu pamiętaliśmy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora. Uwaga - niedopuszczalne jest umieszczanie w polu "autor" adresu internetowego.