W pierwszym wpisie zająłem się żartami, które zostały ponumerowane od 1 do 65. Prezentując żarty poniżej pominąłem siedem, które pojawiły się w jednej z trzech poprzednich politycznych części (5, 10 lub 16).
* * *
- Co nam daje państwo?
- Państwo daje nam dużo do myślenia.
- Co się mieści w aktach MSW?
- To, co się w głowie nie mieści.
- Co to jest: Nie je, nie pije, a rośnie?
- Cena
- Czy w obliczu rosnącej recesji i groźby załamania się polskiej gospodarki jest do przyjęcia program profesora Sachsa?
- Tak. Pod warunkiem, że kilka milionów Polaków wyśle się na saksy.
- Dlaczego na banknocie o nominale 10 000 zł Wyspiański już się nie uśmiecha?
- Bo wie, biedaczek, że za dychę Wesela nikt nie urządzi!
- Dlaczego nigdy nie doszło do spotkania Wałęsy i Gorbaczowa?
- Bo najpierw Wałęsa czekał, aż Gorbaczow otrzyma Nagrodę Nobla, a potem Gorbaczow, aż Wałęsa zostanie prezydentem...
- Dlaczego upadł rząd w Gabonie?
- Bo się gałąź złamała
- Dlaczego Warszawę ostatnio tak rozkopali?
- Bo budują metro...
- Nie. Prezydent Wałęsa zgubił świadectwo ukończenia szkoły zawodowej!
Do wróżki przepowiadającej przyszłość przychodzi emeryt:
- Przez dziesięć najbliższych lat będzie pan żył w nędzy.
- A potem?
- Potem... Potem się pan do tego przyzwyczai!
Idący do urzędu Rady Ministrów Jacek Kuroń spotyka emeryta jedzącego trawę rosnącą na trawniku. Daje mu 20 tysięcy złotych, aby zjadł obiad w barze. Następnego dnia tego samego emeryta spotyka Leszek Balcerowicz. Wyciąga 2 tysiące i mówi:
- Niech pan wsiądzie do autobusu i pojedzie za miasto. Tam trawa jest bardziej świeża.
- Jak teraz będzie się nazywała Wódka Mazowiecka?
- "Siła spokoju"
- A "Żytnia"?
- Rządowa
- A dlaczego?
- Żeby każdy mógł ją obalić
- Jak wyglądał będzie banknot o nominale miliona złotych?
- Na jednej stronie Balcerowicz z bananami, a na drugiej my - z torbami.
- Jaka jest różnica między dyktaturą a demokracją?
- Dyktatura jest wtedy, gdy rząd robi co chce, a lud nie może wyrazić swojej woli, zaś demokracja jest wtedy, gdy lud wyraża swoją wolę, a rząd i tak robi to co chce.
- Jaka jest różnica między wielbłądem a bezrobotnym?
- Wielbłąd może pracować przez miesiąc nic nie pijąc, a bezrobotny może cały miesiąc pić i... nie pracować.
- Jaka jest różnica w ocenie Balcerowicza za granicą i w kraju?
- Za granicą uważają, że Balcerowicz stosuje zasadę: przez głowę do reform. W kraju, że próbuje założyć reformy przez głowę.
- Jakich dwóch ludzi z zagranicy poruszyło polską opinię publiczną w 1990 roku?
- Bush ze Stanów i Stan z buszu.
- Jakie jest ulubione hobby prezydenta Wałęsy?
- Wędkarstwo
- A jaki jest jego najbardziej udany połów?
- Na przynętę ze 100 milionów złapał podczas ostatnich wyborów prezydenckich 70 procent elektoratu!
Kandydat na senatora uczestniczy w wiecu przedwyborczym. Nagle ktoś rzuca w niego główką kapusty. Ten szybko replikuje:
- Cóż ja widzę. Nasi polityczni przeciwnicy zaczynają tracić głowy!
- Kiedy Kuroń zostanie zdjęty ze stanowiska?
- Gdy przypali zupę!
- Kiedy telewizja stanie się wiarygodna?
- Wtedy, gdy przestaną w niej pokazywać ludzi, którzy siedzą i ględzą o tym, żeby przestać siedzieć i ględzić, tylko brać się za konkretną robotę.
- Kto jest najbardziej ujmującym człowiekiem w Polsce?
- Balcerowicz, bo każdemu ujął co najmniej połowę płacy realnej.
- Mamo! Widziałem dziś na własne oczy ministra handlu!
- Naprawdę? Gdzie?
- W butiku
- Co kupował?
- Nic nie kupował. Stał za ladą.
Mąż przynosi do domu żywego królika i mówi do żony:
- Zabij go i przyrządź ze słoninką
- Zwariowałeś? Nie mamy już pieniędzy, a tobie zachciewa się słoniny
- No to przyrządź go w sosie pieczarkowym
- A skąd ja ci wezmę tyle pieniędzy na pieczarki
Zdenerwowany mąż wyrzuca przez okno królika. Ten się otrzepuje i woła:
- Niech żyje Balcerowicz !
Minister Jacek Kuroń wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i wzywa kelnera.
- Poproszę befsztyk, kawior, krewetki, schabowy z ananasem, do tego francuski szampan i lody z bakaliami.
- A zupa?
- Za zupę dziękuję. Dziś nie będę jej jeść, bo włożyłem nową koszulę i mógłbym ją zapaskudzić.
- Na czym polega plan Balcerowicza?
- Jak by to powiedzieć... Kupujemy rzeczy, na które nas nie stać, za pieniądze, których nie mamy.
Nauczycielka pokazuje uczniom papużkę
- Jak sądzicie dzieci, czy to samiec, czy samiczka?
Jasio wstaje i mówi:
- Najlepiej zróbmy to, co w takim przypadku robią posłowie w naszym sejmie: głosujmy!
Po mszy troskliwy proboszcz pyta parafianina.
- Co słychać u pana w domu?
- Jest jak w niebie! Nie palimy! Nie pijemy! Nie jemy...
- Podobno mają Gierkowi przyznać literacką nagrodę Nobla!
- Za co?
- Za "Przerwaną dekadę"
- Naprawdę? Chyba w dziedzinie literatury science-fiction
- Podobno w 1990 roku do laski marszałkowskiej Sejmu RP wpłynął projekt nowej ustawy, według której każdy pracujący Polak oddawać będzie ze swojej pensji po 3 tysiące złotych.
- Dlaczego?
- Jeden tysiąc na słownik poprawnej polszczyzny dla Wałęsy, drugi tysiąc na garnitur dla ministra Kuronia, a trzeci tysiąc na biovital dla premiera Mazowieckiego.
Przekupka wsiada do zatłoczonego autobusu z wielkimi tobołami i strasznie się rozpycha. Jakiś emeryt zwraca babinie uwagę na jej zachowanie, a ta niekulturalnie odpowiada:
- A pocałuj mnie pan w d...!
- Pani wybaczy! Wokół recesja, bezrobocie, inflacja, kryzys, a szanownej pani zachciewa się takich wyrafinowanych pieszczot...
- Słyszałeś? W radiu podawali, że za pół godziny nastąpi koniec świata.
- Nie musimy się tego obawiać.
- Dlaczego?
- Czytałem niedawno w gazecie, że jesteśmy spóźnieni w rozwoju o pół wieku.
Tadeusza Mazowieckiego zatrudniono w ZOO przy żółwiach. Któregoś dnia przychodzi zrozpaczony do dyrektora.
- Pa...nie dy...re...kto...rze, żół...wie mi u...cie...kły
- Jak to się stało?
- To był mo...ment...
W dniu wypłaty Fąfara wychodzi z fabryki z workiem pieniędzy. Stawia go na ulicy i głośno myśli:
- Co ja mam z tym zrobić? Za ciężkie, żeby donieść do domu, a za mało, żeby zapłacić za taksówkę...
- W jaki sposób zmniejszyć przestępczość w Polsce?
- Pozwolić, aby wszyscy przestępcy pozakładali konkurujące ze sobą związki zawodowe.
W ogrodzie zoologicznym do ogrodzenia, za którym w basenie pływają hipopotamy podchodzi dzieciak i woła:
- Mamo, tutaj jest Kuroń!
- W trakcie tak zwanego urynkowienia we wszystkich teatrach i kinach ma zostać zdemontowane oświetlenie.
- Dlaczego?
- Bo wszystkie miejsca świecą pustkami.
- Z czego tak dobrze żyją ludzie, którzy nic nie robią?
- Z braku dowodów!
Z rozmowy dwóch emerytów
- W telewizji ciągle mówią, że jest coraz lepiej, tymczasem w mojej lodówce coraz częściej brakuje mięsa, kiełbasy, masła, sera... Co ja mam robić?
- Podłączyć lodówkę do telewizora!
Żona do męża:
- Nie rozumiem naszego sąsiada. Przed laty narzekał na komunę, teraz na Solidarność.
- Jednak i u niego jest postęp
- Jaki?
- W latach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora. Uwaga - niedopuszczalne jest umieszczanie w polu "autor" adresu internetowego.