Program prowadził Zbigniew Nowak, a zamysł był prosty i... tani. Kilkadziesiąt osób na widowni, on, jako gwiazda programu i jego prowadzący (oraz stół i woda). Nowak określany był (i jest) bioenergoterapeutą. Wykonywał w trakcie programu swoje "czary", jednocześnie angażując w to telewidzów. Pamiętacie polecenia, by "wyciągnąć dłonie przed siebie", by potrząsnąć, jakbyśmy coś strzepywali, albo by zaklaskać? Podobno telewidzowie posłusznie te polecenia wykonywali....
Aby uwiarygodnić "magiczną moc" prowadzącego, na widowni pojawiały się osoby, które opowiadały o tym, jakich "cudów" w ich życiu dokonał Nowak. Bywali też goście, którzy również mieli za zadanie potwierdzić to, że działanie bioenergoterapeuty rzeczywiście pomaga ludziom.
Podobno prowadzący na swojej działalności (która nie skończyła się wraz z zdjęciem programu z anteny) zbił niezły majątek. W tym roku obchodził będzie 80. urodziny, ale chyba nadal zajmuje się tym, co w latach 90. Ma swoją stronę internetową - kliknij tutaj i rzeszę "wiernych".
Program pojawił się prawdopodobnie w pierwszej połowie 1996 roku (zmieniał dni i pory emisji, dlatego nie mam pewności). Informacja o tym, że emitowany był krótko, w latach 1996-97, nie polega na prawdzie - pojawiał się bowiem w ramówkach choćby w 1998 roku (np. 16 listopada), 1999 (np. 12 kwietnia), itp. itd. W późniejszych latach zagościł też w TV 4 i Superstacji.
Fragment programu - kliknij tutaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora. Uwaga - niedopuszczalne jest umieszczanie w polu "autor" adresu internetowego.