wtorek, 21 marca 2017

Godzina z Hanna Barbera

Na początku lat dziewięćdziesiątych regularnie co tydzień pojawiał się godzinny blok z bajkami spod znaku Hanna Barbera. Czas więc przypomnieć i przybliżyć, co mogliśmy oglądać w ramach tego bloku i jakie bajki dzięki tej "Godzinie" pojawiły się w polskiej telewizji - choć nie zawsze po raz pierwszy.
Ale od początku - debiut programu nastąpił w 1992 roku. Emitowano go, ze zmianami (także nazwy, na Spotkanie z Hanną Barberą) chyba do 1999 roku. Początkowo godzinny program z bajkami pojawiał się w niedzielę o 15.30. W jego trakcie pojawiały się dwie bajki normalnej długości - czyli ok. 20-25 minutowe, a także jedna krótsza, ok. 10 minutowa. W późniejszym czasie program przeniesiony został na godzinę 11.00 lub 11.30. Potem pojawiał się w soboty, nawet ok. 8.00 lub 10.00. Wreszcie blok skrócono do około pół godziny...
Jakie bajki mogliśmy oglądać w trakcie wspomnianego bloku? Po kolei:
Co najmniej dwie części Scooby'ego Doo - a więc "Scooby Doo, gdzie jesteś?" i "Scooby Doo". Wikipedia donosi też, że ponoć emitowana była część "Nowy Scooby i Scrappy Doo" (jako Scooby Doo i nowe tajemnice), ja niestety nie pamiętam, bym go oglądał w tymże bloku, co nie znaczy, że tak nie było 
Flintstonowie - chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tej bajki, znanej też pod tytułem "Między nami jaskiniowcami". Świetne pojazdy napędzane... nożnie, zmyślne urządzenia w postaci... dinozaurów i innych historycznych gadów, a także dwie zabójcze rodzinki - to wszystko można było znaleźć w tej bajce. Podobno emitowano też "Dzieciństwo Flintstonów", ale w ogóle nie kojarzę tej bajki z wspomnianego bloku.
Jetsonowie - przeciwieństwo Flintstonów. Akcja działa się w przyszłości, ludzie podróżowali jakimiś latającymi statkami... Nie ukrywam, że za tą bajką akurat nie przepadałem. Nudziła mnie, nie wiem jednak czemu. 
Kot Tip Top - kolejna bajka, za którą nie przepadałem. W późniejszych latach znana pod tytułem Kocia ferajna. Bajka opowiadała o kilku kotach (chyba bezpańskich), które starały się zarobić za wszelką cenę wielkie pieniądze. 
Pies Huckleberry - pamiętam, że oglądałem, nie pamiętam, o co w nim chodziło. Wydaje mi się, że w niektórych odcinkach pojawiał się jednak Yogi.
Miś Yogi - Kto by nie znał sympatycznego misia żyjącego w parku Jellystone i jego kolegi, małego misia o nazwie Boo Boo? Charakterystyczna cecha - łakomstwo misia, który podbierał turystom piknikowe koszyki.
Augie Doggie and Doggie Daddy - pod takim tytułem kojarzę tę bajkę, więc byłem niezwykle zdziwiony, gdy zobaczyłem tytuł na wikipedii - Augie piesek i pies Tata... 
Podobno w bloku puszczano także takie bajki jak "Tom i Jerry" oraz Pixie i Dixie. Za to nie mam pewności, czy inne bajki wypisane na wikipedii na pewno się w trakcie "Godziny..." pojawiały. Chodzi o takie bajki jak "Dink, mały dinozaur", "Droopy, detektyw pies", "Don Kojote i Sancho Panda", "Goryl Magilla", "Wally Gator", "Godzilla" i "Kapitan Jaskiniowiec"... Choć wydaje mi się, że Don Kojote, Magillę i Wally Gatora mogłem jednak oglądać, bo tytuły jakoś brzmią znajomo... 

1 komentarz:

  1. Ha, oglądałam. Zapamiętałam nawet do tej pory godzinę emisji. Nie mogę sobie za to przypomnieć, które kreskówki (oprócz Scooby'ego Doo) lubiłam oglądać najbardziej. Co do Scooby'ego, to do dziś nie ogarniam jakim cudem wszystkie scenariusze odcinka były oparte na jednym schemacie, a mimo to jako dziecko nie byłam w stanie przewidzieć kto jest "potworem". Nawet nie pamiętam momentu, w którym doszłam do wniosku, że taki schemat istnieje.

    OdpowiedzUsuń