sobota, 15 czerwca 2013

Magia liter

Magia liter to teleturniej, który gościł na antenie TVP 2 w połowie lat dziewięćdziesiątych. Według wikipedii emitowany był w latach 1995-1998, ja jednak mam wrażenie, że znacznie krócej pojawiał się w telewizji. Emitowany był na pewno w piątki o 19.30, ale wydaje mi się, że mógł się on pojawiać przez jakiś czas także w soboty i niedziele.
    Zasady nie były zbyt skomplikowane. Plansza złożona z 35 pól, na każdym polu litera. Zadaniem uczestników było ułożenie słowa z liter, które widzi na planszy (minimum czteroliterowego), rzeczownik w mianowniku, bez nazw własnych. Jeśli ułożył, z planszy znikały wykorzystane przez niego litery, odsłaniając ukryty pod nim obraz lub zdjęcie. Uczestnik miał kilka sekund na odgadnięcie, co przedstawia dany obraz czy zdjęcie, dla ułatwienia podana była kategoria (np. miejsce, sztuka).
   W teleturnieju brały udział trzy osoby, za każdą wykorzystaną literę zarabiały po punkcie, za każdą wygraną rundę - odpowiednią liczbę punktów (najwięcej za odgadnięcie w pierwszej minucie). Gdy z liter pozostałych na planszy nie dało się ułożyć wyrazu (lub uczestnicy nie potrafili tego zrobić), ani nikt nie potrafił odgadnąć hasła, runda się kończyła i przechodzono do następnej. Osoba, która po ok. 22 minutach uzbierała najwięcej punktów, przechodziła do finału. W finale uczestnik musiał ułożyć 7 pięcioliterowych słów z rozrzuconych liter. Miał na to 1,5 minuty. Haczyk polegał na tym, że pod jednym z pół-liter ukryte było pole bank. Gdy uczestnik na nie trafił, tracił pieniądze, które mógł odzyskać tylko, jeśli odgadnie wszystkie hasła. Gdy tego nie zrobił, pula przechodziła do następnego odcinka.
   Teleturniej prowadził Wojciech Pijanowski. Lubiłem ten program ze względu na to, że zawsze mnie fascynowały programy, w których można choć trochę połamać sobie głowę. A w "Magii liter" mogłem pobawić się w układanie wyrazów lub odgadywanie słów w finale...
   A dla przypomnienia fragment programu, który znajdziecie tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz