sobota, 15 lutego 2014

Najsłabsze ogniwo

   Teleturniej "Najsłabsze ogniwo" emitowany był w stacji TVN w latach 2004-2006. Prowadzącym była Kazimiera Szczuka, która słynęła z ciętego języka. Najchętniej oglądane odcinki gromadziły ok. 3 miliony widzów, średnia oglądalność, ok. 1,5 miliona. nadawany był, z tego co pamiętam, od poniedziałku do piątku. Puszczany był albo o 20, albo tuż przed 21, tego niestety nie pamiętam dokładnie.
   Program zapowiadany był jako wielki hit, który popularnością miał dorównać "Milionerom". Z nieznanych bliżej powodów nie dorównał, co może nieco dziwić. W każdym programie udział brało ośmiu uczestników. Program składał się z siedmiu rund i finału. W każdej rundzie zawodnicy po kolei odpowiadali na pytania. Maksymalnie można było w każdej rundzie (za wyjątkiem siódmej, o czym później) wygrać 3000 zł. Pierwsza runda trwała 2 minuty i 30 sekund, kolejne po 10 sekund mniej. Siódma trwała więc półtorej minuty.. Pieniądze uczestnicy zarabiali odpowiadając na pytania - wartość kolejnych pytań wynosiła: 100 zł, 300 zł, 600 zł, 900 zł, 1300 zł, 1800 zł, 2400 zł, 3000 zł. Jeśli więc odpowiedzieli poprawnie na osiem pytań z rzędu i żadne z nich nie zdecydowało się na zamieszczenie wcześniej pieniędzy w banku, runda się kończyła wcześniej.
   O co chodzi z tym bankiem? W każdej chwili każdy uczestnik mógł, przed usłyszeniem pytania powiedzieć słowo bank. Wówczas pieniądze zarobione przez poprzedników (od momentu ostatniej złej odpowiedzi) trafiały do banku i były bezpieczne. Jeśli ktoś tego nie zrobił, a następnie źle odpowiedział na pytanie, pieniądze przepadały.
   Po każdej rundzie każdy zawodnik musiał napisać na tablicy imię zawodnika, który jego zdaniem powinien odpaść. Nie było obowiązku typowania najsłabszego gracza, można było wyeliminować najmocniejszego. Odpadała osoba, na którą wskazało najwięcej osób. Jeśli był remis w głosach, osobę, która odpada wskazywał ten, kto był najmocniejszym ogniwem w danej rundzie.
   Po sześciu rundach na placu gry pozostawały dwie osoby, które przed finałem rozgrywały ostatnią, siódmą rundę. To, co wygrywali w ostatniej rundzie było mnożone przez 3. Łącznie więc w siedmiu rundach można było wygrać 27 000zł. Po siódmej rundzie dwaj uczestnicy mierzyli się w finale. Każdy z nich musiał odpowiadać na pięć pytań. Zawodnicy odpowiadali naprzemiennie. Zawodnik, który odpowiedział na większą liczbę pytań, wygrywał. Jeśli był remis, zadawana była kolejna szósta runda pytań, jeśli był nadal remis, siódma runda i tak aż do rozstrzygnięcia. Jeśli wynik został rozstrzygnięty już po trzech lub czterech rundach pytań, gra kończyła się.
   Wracając do Szczuki, zdarzało jej się mówić teksty w stylu (cytat zaczerpnięty z forum TVN): "Kolejna seria wierceń w waszych głowach zakończyła się fiaskiem, bo okazało się, że już nie ma tam oleju". Była ostra, nie patyczkowała się, wielu usłyszało mnóstwo niemiłych uwag pod swoim adresem. Jedni ją lubili, inni nie znosili. Moim zdaniem do akurat tego teleturnieju nadawała się idealnie.
   Teleturniej powstał na licencji brytyjskiego programu "The Weakest Link", wymyślonego w 2000 roku i emitowanego w stacji BBC w latach 2000-2012. Trafił do wielu krajów nie tylko w Europie. Emitowany był m.in. w Szwecji (Svagaste Lanken), Hiszpanii (El Rival Mas Debil), Serbii (Najslabija Karika), Rumunii (Lantul Slabiciunilor), Portugalii (O Elo Mais Fraco), Mołdawii (Veriga Slaba), Izraelu (Halulia Hahalasha), Niemczech (Der Schwachste fliegt!), Czechach (Nejslabsi! Mate padaka!) czy Azerbejdżanie (Zaif Band). Najdłużej oprócz Wielkiej Brytanii emitowany był w Chorwacji i Francji (6 lat), a także Meksyku i RPA (5 lat). Według niepotwierdzonych informacji obecnie jest emitowany w Azerbejdżanie, wznowiona ma być również produkcja w Turcji.
   Ciekawostką jest, że teleturniej "Najsłabsze ogniwo" pojawił się jako zadanie w australijskiej wersji reality show "Agent". Więcej na ten temat pod tym linkiem.
   A pod tym linkiem znajdziecie jeden z odcinków "Najsłabszego ogniwa".

2 komentarze:

  1. Podobała mi się nasza wersja tego teleturnieju. Nie przeszkadzał mi sposób komentowania prowadzącej - zresztą był on wpisany w konwencję tego programu, a i uczestnicy zwykle nie czuli się chyba specjalnie urażeni. Ale jestem w stanie zrozumieć, że niektórych widzów mogło to drażnić. Po obejrzeniu brytyjskiej edycji byłam w szoku, że prowadzące są nawet identycznie ubierane - nie byłam świadoma, że polska edycja była aż tak "zestandaryzowana".

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co pamiętam to szczuka broniła się że i tak nie jest tak ostra jak wer. Brytyjska. No i wtedy szczuka nie była jeszcze skandalistką a yhn program ją wypromował co warto dodać.

    OdpowiedzUsuń