sobota, 18 stycznia 2014

Milionerzy

   Dziś przyszedł czas na powszechnie znany i pamiętany teleturniej - Milionerzy. W TVN pojawił się po raz pierwszy pod koniec lat dziewięćdziesiątych, 9 września 1999 roku miał miejsce jego debiut. Utrzymał się przez 3,5 roku, w styczniu 2003 roku został zdjęty z anteny. Powrócił w styczniu 2008 roku, by pod koniec 2010 roku na dobre wypaść z ramówki. 
   Pierwsza i druga edycja różniły się od siebie. Czym? Ano w pierwszej, by wygrać milion, trzeba było odpowiedzieć na 15 pytań, w drugiej wystarczyło 12 (zrezygnowano z pytań o 100, 200 i 300 zł.). Różniło się też jedno z kół ratunkowych - w starej wersji był to telefon do przyjaciela, w nowej - pytanie do eksperta. Inne były też kwoty do wygrania. W starej wersji, począwszy od pytania siódmego, pytania warte były kolejno: 4 tys., 8 tys., 16 tys., 32 tys., 64 tys. W nowej wersji kolejne pytania, które następowały po pytaniu za 2 tys. warte były: 5, 10, 20, 40 i 75 tysięcy.
   W 2010 roku wprowadzono jeszcze jedną nowość. Można było zrezygnować z gwarantowanego progu (wówczas 40 tys.), by uzyskać dodatkowe koło ratunkowe - zamiana pytania.
   Prowadzącym program był Hubert Urbański. Szczerze mówiąc pamiętałem, że teleturniej w nowej wersji leciał w weekendy ok. 18, zaś w starej także w weekendy, tyle że ok. 19.30-20.30. Okazuje się jednak, że w zależności od czasu, pojawiał się w różne dni tygodnie, zresztą rzeczywiście przypominam sobie choćby poniedziałkowe wydanie "Milionerów".
   W starej wersji ani razu nie padła główna wygrana, ale pojawiały się pytania za milion. Pierwsze, w październiku 2000 roku brzmiało: Skąd pochodzi Conan Barbarzyńca? (z Cimmerii). Miałem wówczas 16 lat i... znałem odpowiedź! Uczestnik nie zaryzykował jednak, wziął 500 tys. Drugie pytanie, maj 2001, brzmiało: Odrażający drab z Kabaretu Starszych Panów dubeltówkę weźmie, wyjdzie i... (poprawna odpowiedź: buch, buch). Chodziło o dokończenie tekstu. Nie znałem odpowiedzi, znał ją jednak mój znajomy, który bez chwili zastanowienia podał poprawną (w końcu miłośnik tego kabaretu). Uczestnik znów jednak zadowolił się 500 tys. Trzecie pytanie za milion padło w październiku 2001. No i... znów udzieliłem poprawnej odpowiedzi. Pytanie brzmiało: Komiksowym dzieckiem rysownika Boba Kane'a jest: Odpowiedź brzmiała: "Batman". Trzeci raz jednak uczestnik wziął 500 tys.
   Znalazł się jeden śmiałek w starej wersji milionerów, który zaryzykował odpowiedź, okazała się ona jednak błędna. Nie będę też przytaczał wszystkich pytań za milion w nowej wersji, znalazł się jednak człowiek, który ów milion wygrał. Krzysztof Wójcik w 2010 roku dostał pytanie za milion: "Na jakim instrumencie gra Czesław Mozil", odpowiedział poprawnie i został milionerem.
   Jeszcze słowo o zasadach. W studiu pojawiało się 12 uczestników - 10 + 2 rezerwowych (na wszelki wypadek). Dziesiątka dostawała pytanie typu: "Uszereguj... w kolejności od..." Potem pojawiała się informacja, kto zrobił to poprawnie, a jeśli poprawnie odpowiedziało kilku uczestników, wówczas do gry zapraszany był uczestnik, który odpowiedział najszybciej. Następnie dany uczestnik odpowiadał na pytania z czterema różnymi wariantami odpowiedzi. W każdej chwili mógł wykorzystać trzy koła ratunkowe: pytanie do publiczności (publiczność głosowała, która ich zdaniem odpowiedź jest poprawna, a potem prezentowano wyniki), telefon do przyjaciela, a także pół na pół (znikały dwie błędne odpowiedzi). Były też dwa progi gwarantowane - tysiąc złotych i 32 (potem 40) tysięcy złotych. O późniejszych zmianach pisałem wcześniej. Uczestnik mógł też w każdej chwili zrezygnować, zabierając dotychczasową wygraną, co ważne, nie musiał tego robić zanim usłyszy pytanie, ale po tym, jak je usłyszał i zastanowił się, czy potrafi udzielić poprawnej odpowiedzi (mógł też przed wycofaniem wykorzystać koła ratunkowe).
   Oglądalność milionerów była całkiem spora, średnio w różnym okresie między 2,25 a 3,22 miliona osób. Teleturniej nie jest oczywiście polskim wymysłem. Powstał w Wielkiej Brytanii w 1998 roku pod nazwą "Who wants to be a milionaire?" Zmiany, które nastąpił w polskiej wersji po 2008 roku również nie zostały przez nas wymyślone. Skorzystano z pomysłów z innych krajów (W. Brytania, Niemcy, USA, Australia). Teleturniej trafił do ogromnej liczby krajów. Był emitowany m.in. w Kambodży, Albanii, Bangladeszu, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Kenii, Singapurze, Korei Południowej, Sri Lance czy Ugandzie. Oczywiście w wielu krajach europejskich, jak Szwajcaria, Niemcy, Szwecja, Ukraina, Irlandia, Grecja czy Belgia także był emitowany. Wymienienie wszystkich krajów i wersji zajęłoby bardzo dużo miejsca. Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii program był emitowany bez przerwy aż do tej pory (podobno ma jednak zostać zdjęty z anteny).

1 komentarz:

  1. Pierwsza wersja, przed zmianą stawek i kół ratunkowych była lepsza. Poza tym o ile pamiętam, an początku emisji było więcej "gry w grze", a pogawędki Urbańskiego z uczestnikami nie trwały tak długo.

    OdpowiedzUsuń