sobota, 27 grudnia 2014

Sto procent dla stu

   Zupełnie zapomniany teleturniej, który pojawiał się w Polsacie w latach 1998-1999 bodaj w niedziele. Prowadzącym była Ewa Wachowicz
   W każdym odcinku teleturnieju brało udział sześć osób. Rozgrywka rozpoczynała się od rundy wstępnej, każdy odpowiadał w niej na trzy pytania. Dobra odpowiedź - to żeton wart 100 złotych. Po rundzie wstępnej rozpoczynała się właściwa rozgrywka. Prowadząca wyciągała trzy kostki do gry i nimi losowała, kto ma odpowiadać.na pytania. Mogło się zdarzyć, że w danej serii pytań będą odpowiadać trzy różne osoby wskazane przez kości, ale przy odrobinie szczęścia mogło się zdarzyć, że jedna osoba będzie wylosowana trzykrotnie, a to oznaczało, że odpowiadać ona będzie na aż 5 pytań. W przypadku gdy kości dwukrotnie wskazały tę samą liczbę - uprawniało to uczestnika do odpowiedzi na trzy pytania. Każda odpowiedź warta, jak poprzednio, 100 złotych. Maksymalna liczba pytań - 72.
   Na stole, przy którym siedzieli uczestnicy, znajdowała się odpowiednia tablica oznaczona numerami zawodników. Fragment tablicy przydzielony do każdego z uczestników składał się z bodaj kilkunastu pól. Dotarcie na pole nr 7 (lub wyższe) i kolejne wylosowanie uprawniało do gry o nagrodę odcinka - drobna kwota, nie wiem czy zawsze była taka, ale w odcinku dostępnym w internecie było to ledwie 1400 złotych. Uczestnik sam decydował, czy chce grać o nagrodę odcinka czy też nie. Żeby ją wygrać, musiał odpowiedzieć na trzy pytania, jeśli jednak choć raz się pomylił, tracił trzy żetony. Czas na odpowiedź na pytanie za każdym razem wynosił 6 sekund.
   Czego dotyczyły pytania? Zdaje się, że za każdym razem znajomości jakiejś książki. Niestety, nie wiem, czy co odcinek książka się zmieniała, czy też za każdym razem była to ta sama książka. Nie wiem też, w jaki sposób można było wygrać nagrodę główną (bodaj około 30 tysięcy) - być może poprzez dotarcie do końca planszy? Jeśli więc ktoś pamięta coś więcej z tego teleturnieju - będę wdzięczny za przesłanie informacji.

1 komentarz:

  1. Mam ten teletunrniej na komputerze z VHS'ów :)

    OdpowiedzUsuń